Czy Żoliborzanie są samolubni?

By March 3, 2016Blog, Felieton

Sprawa mostu Krasińskiego budzi niechęć Żoliborzan. Moim zdaniem słuszną. Mieszkam w tej dzielnicy 5 lat i pewnie nie zostanę tutaj na całe życie ale pomysł zniszczenia jej w obecnym kształcie wydaje mi się co najmniej dziwny.

Zielony Żoliborz

Żoliborz ma kilka cech, które są kluczowe dla jego charakteru:

  • jest zielony
  • jest stosunkowo mało zanieczyszczony
  • jest przyjazny mieszkańcom
  • jest cichy i spokojny

Most Krasińskiego może to zmienić. Pompowany będzie ruch, który nie będzie miał ujścia. Ulice odchodzące od pl. Wilsona w godzinach szczytu i tak są zatłoczone, pompowanie tam kolejnych samochodów spowoduje tylko korki i większą emisję spalin.

Ulica Krasińskiego pomiędzy Placem, a Gwiaździstą już teraz nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem, przedłużenie jej w most sprawi, że pomiędzy Żoliborz Oficerski i Dziennikarski zostanie wbity utrudniający poruszanie się klin. Możliwa jest też pewna dewastacja Kępy Potockiej (EDIT: Przejrzałem dokładniej plany, w teorii nie powinni. Ale wiadomo jak to jest z budowlańcami. Niby w planach jest jedno, a potem w rzeczywistości drzewa znikają, albo stare są wycinane i wstawiane młode. Co niby znaczy “drzewo adaptowane”).

Żoliborz dla ludzi

Inna kwestia to wygoda pieszych. Już teraz drogowi bandyci nie zauważają, że zjechali z Wisłostrady i pędzą przez przejścia dla pieszych z prędkościami często zbliżającymi się do 100km/h. Jeśli będą mogli pędzić mostem po dwóch pasach o autostradowej szerokości w każdą stronę, będzie tylko gorzej.

Żoliborzanie mają powody, żeby protestować przeciwko mostowi, ale jest on bezsensowny w skali całej Warszawy. Powiela błędy zachodu – rozbudowę infrastruktury drogowej. Warszawa nie potrzebuje więcej miejsca dla samochodów. Warszawa potrzebuje mniej samochodów i sprawnej komunikacji miejskiej. Zamiast pompować samochody w stronę śródmieścia, należy je z niego całkowicie wyrugować, a pieniądze zamiast przeznaczać na tego typu infrastrukturę, przeznaczyć na budowę obwodnic i P&R. Na stworzenie systemu, który doprowadzi do tego, że po mieście będzie jeździło się tylko transportem zbiorowym.

Żoliborzanie nie są samolubni. Mają świadomość, że duże inwestycje powinny być korzystne zarówno w skali dzielnicy jak i miasta. Ta inwestycja nie jest korzystna dla nikogo.

Ktoś mądry powiedział kiedyś “Zamożnego kraju nie poznaje się po tym, że każdy ma samochód, lecz po tym, że bogaci jeżdżą komunikacją miejską”. Mam nadzieję, że Warszawa stanie się kiedyś zamożnym miastem.

Leave a Reply