Góry są groźne

By January 15, 2016Blog, Felieton, Góry

Chciałem odnieść się do ostatniej głośnej serii wypadków w Tatrach. Zwłaszcza, że już pojawiły się głosy ludzi, którzy jak zwykle krzyczą o obowiązkowych ubezpieczeniach (Których nie chce sam TOPR). Niestety oprócz tego pojawiły się głosy, żeby wzorem Słowaków zamykać szlaki znajdujące się powyżej schronisk na zimę. Jest to oczywisty absurd. Celem zamknięcia szlaków (od lat osiemdziesiątych) było lepsza kontrola ruchu granicznego, natomiast argumentem jest tu ochrona przyrody (Słowacy i ochrona przyrody? Dobry żart.) oczywiście dzielni słowaccy obrońcy przyrody nie zamierzają jej chronić tam gdzie mogą zarabiać gigantyczne pieniądze na narciarzach, m. in. w rejonie Łomnicy.

Argument jest dość absurdalny. Równie dobrze moglibyśmy zamykać kąpieliska latem – bo przecież toną ludzie. Albo zamknijmy drogi dla samochodów, przecież w wypadkach samochodowych też giną ludzie. Piotr Pustelnik powiedział kiedyś “Góry zabierają ludzi, są groźne”. I to jest coś o czym należy przypominać nieustannie. Tatry jako góry wysokie są niebezpieczne, nawet latem, nawet na szlaku turystycznym. Można zginąć, nie zależnie od doświadczenia i ekwipunku. Można się po prostu poślizgnąć. Co dopiero zimą, kiedy warunki są trudne, a bez raków i czekana nie ma możliwości dotrzeć w najwyższe partie gór, a najtrudniejsze szlaki wymagają użycia liny i umiejętności asekuracji.

Oczywiście nie dajmy się zwariować. Nie ma powodów do paniki Szansa na to, że zginiemy zimą w Tatrach to w najgorszym wypadku 0,1 promila. Oczywiście im wyżej idziemy tym ta szansa się zwiększa, nie przekracza jednak kilku promili. Im lepiej jesteśmy przygotowani, tym mniejsza szansa na wypadek. Nie będę rozpisywał się o przygotowaniach do zimowej wycieczki, gdyż inni zrobili to już zapewne lepiej.

Czasami mam wrażenie, że kwestia wypadku w górach to całkowicie ślepy los można przelecieć 700 metrów i nic sobie nie zrobić, można jak Wielicki przedawkować tabletki na czyraki na 8000, zaliczyć całodobowy zgon i przeżyć. Można po prostu potknąć się w stosunkowo bezpiecznym terenie i spaść w przepaść.

Góry mogą być niebezpieczne – to przesłanie trzeba powtarzać. W górach trzeba pamiętać o środkach bezpieczeństwa, które powinny być naturalne i odruchowe – jak zapięcie pasów w samochodzie. To jest coś co wszyscy ludzie gór powinni robić – edukować, edukować i jeszcze raz edukować. W końcu jak napisał w Ratowniku Taniguchi Jirō:

Jest coś takiego jak Tao gór. W alpinizmie chodzi o to, by wrócić żywym.

Nie tylko w alpinizmie. W każdym wyjściu w góry.

Leave a Reply